Mój nowy Nucleon. Czy pokocham go równie mocno jak Force’a?
Jesień 2011 była bardzo lotna. Wspaniała pogoda, świetne warunki do latania. Przyroda w ten sposób wynagrodziła nam chłodny i deszczowy lipiec. To właśnie jesienią wykonałem wiele wspaniałych lotów. Potem nadeszła zima. Na szczęście dla mnie – z małą ilością śniegu. Nie lubię białego puchu a jedyną osobą, która rozpaczała z… Czytaj całość