Szarpaczkowy wirus wśród Rotorów

rotorszarW niedzielę 11.08.2013 wybrałem się do Proszowic by polatać wraz z Januszem. Warunki pogodowe były wspaniałe, laminarny wiaterek o sile 1,5 – 2 m/sek. dawał nadzieję na fajny przelocik, który mieliśmy uskutecznić. Złożyłem więc napęd, zatankowałem 10 litrów, ciągnę za klamkę szarpaczki a tu ciach… strzeliła sprężyna główna 🙁Poprzednia szarpaczka (nr. 1) wytrzymała nie całe 5 godzin, podczas lotu słyszałem dzwonienie, dlatego zaniepokojony postanowiłem ją odkręcić i sprawdzić, okazało się iż ząbki zabieraka podczas lotu samoczynnie się wysuwały, powodując ocieranie kielicha i charakterystyczne dzwonienie. Same ząbki zostały częściowo wytarte i miały bardzo duży luz poprzeczny, co oznaczało ich niesprawność.

Nieco wytarty kielich przez zabieraki

Nieco wytarty kielich przez zabieraki

Ponieważ serwis Techno-Fly zabronił samoczynnego demontażu urządzenia wysłałem ją do naprawy, lub wymiany. Po kilku dniach przyszła przesyłka z zupełnie nową szarpaczką (nr.2), która została wyposażona w nową, mocniejszą sprężynę. Po rozmowie z producentem dowiedziałem się iż zdarzył się już jeden przypadek pęknięcia tej nowej sprężyny głównej, jednak mimo to takie samo urządzenie mi przysłano. Liczyłem na to że toto wytrzyma choćby kilka godzin, w najgorszych koszmarach nie przypuszczałem że nowa szarpaczka (nr.2) wytrzyma 4 (słownie cztery) odpalenia silnika i 1 godzinę lotu!

W tej chwili zostałem bez możliwości latania, bo popsuty element wysłałem do serwisu. Rozumiem że firma Techno-Fly próbuje rozwiązać problem, ale skoro jest on tak poważny i te chińskie urządzenia są tak zawodne, to może firma powinna wraz z napędem dawać klientowi dodatkową szarpaczkę na zapas, tak by przez jej brak nie został pozbawiony możliwości latania, jak ja teraz.
Właśnie tego będę się teraz dopominał! Silnik Rotor to bardzo dobra konstrukcja, ale co mi z dobrego silnika, którego nie można bezpiecznie odpalić? Ktoś powie że ostatecznie można pociągnąć za śmigło, ale w przypadku tego napędu i to jeszcze zimnego nie jest to takie proste, ze względu na dużą kompresję jaką generuje ten silnik. Poza tym do takiego odpalania potrzebna jest druga osoba, która przytrzyma napęd, a samo odpalanie za śmigło, to proszenie się o wypadek i obcięcie palców..a przecież nie po to kupujemy nowy napęd, by ryzykować!

Zabieraki

Zabieraki

Problem z tą cholerną szarpaczką nie dotyczy tylko Rotora, ale także Motoromy i Mostera, choć w tym ostatnim przypadku firma zastosowała specjalne podkładki teflonowe wytłumiające drgania sprężyny głównej, co ponoć wyeliminowało liczne jej awarie.

Wysunięty sznurek szarpaczki

Wysunięty sznurek szarpaczki

W tym typie szarpaczki są dwa problemy, jednym jest pękająca sprężyna główna (przy odpalaniu, a także samoczynnie podczas lotu), czyli usterka jaka zdarzyła się w mojej szarpaczce nr 2, oraz wysuwające się samoczynnie ząbki zabieraka podczas pracy silnika powodujące wycieranie kielicha (szarpaczka nr.1), a w dalszej perspektywie wypadanie wytartych kawałków kielicha i ząbków w śmigło, które mogą spowodować uszkodzenie nie tylko śmigła, ale i glajta, a także lądowanie awaryjne, niestety takie przypadki już były 🙁

Trochę się dziwię że producent wiedząc o problemie w silnikach Moster zastosował taką samą szarpaczkę w tym napędzie, a przecież jeszcze w fazie projektu można było dopasować inne, lepsze urządzenie wytrzymujące powstające podczas pracy silnika wibracje.

Przez to chińskie g…o przepadły mi trzy dni wspaniałego latania, o temacie awarii poinformowałem już w niedzielę producenta i serwis mailem, próbowałem też dzwonić.

Po emisji filmu otrzymałem w końcu odpowiedź mailem z serwisu Techno-Fly iż przesyłka została już do mnie wysłana. Pytanie tylko ile wytrzyma kolejne chińskie g…., a ile moje nerwy ?

Pozdrawiam – Rafi

…………..
Powyższy tekst jest prywatną opinią autora i we wszelkich sprawach związanych z tą sprawą, proszę kontaktować się z autorem.

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

9 odpowiedzi na „Szarpaczkowy wirus wśród Rotorów

  1. TOMEK mówi:

    rafii miszcz…

  2. waldek L mówi:

    Witam. Ja na razie daję rade szarpance.Idąc po rozum do głowy obciążyłem koło zamachowe szarpanki ( te od linki) silikonem i działa.Mam na tym patencie wylatane prawie 30 godzin i daje radę. Po prostu silikon zmienia drgania na te nie niszczące. Dodatkowo długa guma na klamkę i zaczynam powoli ufać tej konstrukcji.Szarpanka jest ta z Briggsa z dwoma plastikowymi zabierakami. A oryginalna nowego typu to krążek teflonowy ma zapobiegać tarciu sprężyny o korpus bo sprężyna inna, grubsza jest i bez kasetki. Polecam rozwiązanie na po gwarancji.Pozdrawiam Waldek L

  3. kajan mówi:

    Ja sie tylko dziwie Krzyskowi ze poszedl „po lini mostera”
    i zaprojektowal silnik z tym samym bledem konstrukcyjnym
    bo silniczek naprawde bylby dobry..ze ciut ciezszy? ale za to
    prawie bezawaryjny,nie wtracam sie do jego silnikow ale objedzie
    caly swiat w poszukiwaniu szarpaczki az w koncu poprawi sama konstrukcje ukladu korbowego i dopiero bedzie git,wystarcza te najtansze chinskie szarpaczki za 60 zl

  4. Netopelek210 mówi:

    Dla mnie urządzenie jest napędem jeżeli dostarcza pilotowi przyjemności z LATANIA a nie WKUR.IA ciągłymi awariami i pilot nie jest pewny dnia ani godziny do niesprawności.
    Ci pożal się Boże „producenci” to jacyś totalni dyletanci techniczni idący tylko na kasę. Proponuję olać ich produkty i tyle. Gównolit będzie ZAWSZE gównolitem – jaka „firma” taki produkt.

  5. Netopelek210 mówi:

    Dla mnie urządzenie jest napędem jeżeli dostarcza pilotowi przyjemności z LATANIA a nie WKUR.IA ciągłymi awariami i pilot nie jest pewny dnia ani godziny do niesprawności.
    Ci pożal się Boże „producenci to jacyś totalni dyletanci techniczni idący tylko na kasę. Proponuję olać ich produkty i tyle. Gównolit będzie ZAWSZE gównolitem – jaka „firma” taki produkt.

  6. pilnik mówi:

    Jednak te szarpaczki w solakach to jest coś ! Po 400 godz.lotu raz tylko wymieniłem jezyczki zabieraka.Po za tym nie dzieję się z nimi nic !

    • ....... mówi:

      Bo solówka to jest solówka i nie ma sobie równych 🙂 Ja obleciałem już prawie wszystkie napędy a i tak wróciłem z powrotem do silnika Solo 210.