Synthesis – masakra w bezwietrzu

Znów miałem okazję przelecieć się Synthesisem. Wracając z pracy, podjechałem na łączkę do kolegów. Nie miałem zamiaru latać – tak tylko do towarzystwa. Piękna pogoda, wiaterek około 0,5m/s, który potem ustał całkowicie. Janusz – właściciel Synthesisa próbował wystartować. Dziwiłem się, dlaczego mu się to nie udaje. Palił start za startem. Kilkanaście minut wcześniej inny kolega wystartował Reactionem. Nie za pierwszym razem ale i trochę mu powiało. Gdy pilot Synthesisa nie miał już sił na kolejne próby, postanowiłem spróbować – przecież uwielbiam latać moim Apco w bezwietrzu! Ubrany w przewiewny strój biurowy, w butach typu lakierki, bez kasku i radia. Odpalam Mostera kolegi i próbuję startować.

Pierwszy start – spalony. Niedociągnięcie skrzydła. Przyzwyczajony do Apco Force, gdzie nie ma konieczności zarówno dociągania skrzydła jak i szarpania przy starcie i biegania, byłem wręcz przerażony trudnościami z Synthesisem. Jak na tym ludzie latają w bezwietrzu? Wiem, że latam na skrzydle prostym w starcie, zwanym nieładnie “skrzydłem dla emerytów”, więc do Synthesisa muszę się bardziej przyłożyć – więcej siły a mniej myślenia – zerwij mocno skrzydło, palnik i szybki sprint.

Druga próba startu. Totalnie nic nie wieje. Delikatną odchyłkę wiatru da się określić tylko po dymie z papierosa. Cofam się dwa metry i uderzam w skrzydło, jak to robiłem Reactionem. Wyciągam nad głowę. Gdy tylko linki mijają kosz, daję pełny gaz i biegnę. Trwa to całe sekundy. Skrzydło idzie opornie do góry. Gdy tylko skrzydło znalazło się nade mną (ważne, żeby go dobrze dociągnąć), nie przerywając biegu zaciągam  sterówki pod siebie i lecę!

To nieprawda, że Synthesisem trzeba długo biec. Trzeba mieć tylko mocny silnik. Najdłużej zajęło mi wyciągnięcie go nad głowę. Sam bieg to kilka kroków – pełna moc i jestem w powietrzu. Ale moc jest potrzebna także w Apco Force. Wszystkie samostatki mają duże zapotrzebowanie na moc. Ważę ponad 90kg i mój Moster daje mi sporą nadwyżkę mocy. Zawsze kupuj mocny napęd, chyba że lubisz biegać. Nie wierz, gdy ktoś ci mówi, że za duża moc się marnuje. Mocy nigdy dość, ale dobierz napęd w zależności od twojej wagi.

Muszę też powiedzieć, że opinię o ciężkim starcie Synthesisem podtrzymuję już od długiego czasu. Niektórzy starają się mnie przekonać, że jednak to nie tak, to trzeba techniki, inaczej i wtedy łatwo. Technika – tu się zgadzam, ale łatwiej? Nigdy w życiu. Zresztą w końcu, gdy tylko spotykam się z takimi ludźmi bezpośrednio na lotnisku, widzę po ich startach, że jednak w tym co mówię, jest sporo racji. Można dużo pisać i się upierać, ale gdy trzeba startować w bezwietrzu, to pewność siebie znika – ale nie u mnie. Nie z racji nadzwyczajnym umiejętności, ale przez łatwo wstające skrzydło i bardzo mocny napęd.


Moje starty na Apco Force – 1szy start (wiatr prawie zero, 2gi start w totalnej ciszy)

W locie Synthesis jest bardzo przyjemny. Wojewódzkie zakręty i dłuuuugie drogi sterowania są w tym przypadku zaletą. To skrzydło dla początkujących pilotów PPG. A że nie chce startować w bezwietrzu? Cóż – jak już lecisz, to Synthesis cię nie skrzywdzi. Dlatego często polecam Synthesisa początkującym pilotom PPG wychodząc z założenia, że… najwyżej nie wystartujesz. Lądowanie wcale nie jest szybkie w porównaniu do Force’a. Wyhamowałem go prawie do zera i lądując w lakierkach na śliskiej trawie. Oczywiście przydaje się umiejętność lądowania samostatkami.

Synthesis jest bardzo ładnym skrzydłem (źródło: dudek.eu)

A teraz co nieco o sile przyzwyczajenia. Ktoś zarzucił Paramanii i Apco, że ma bardzo niewygodne trymery. No to ja wam powiem z perspektywy latania przez rok na Apco, że to bzdura. W porównaniu z Synthesisem, w Apco trymery śmiesznie lekko działają. W Synthesisie musiałem uwiesić się, aby je zaciągnąć. Dudki mają numerowane trymery – pochwalam to. Fajne rozwiązanie – szczególnie w Reactionie, gdzie po wyczuciu skrzydła wiedziałem zawsze, jak dobrać ich ustawienie przy starcie do siły wiatru. Nawet w bezwietrrzu startowałem Reactionem przy odpuszczeniu trymerów na 3. Tylko że mój Force startuje przy trymerach na 0 (ustawienie neutralne) a odpuszczam w locie gdy wieje. Do lądowania zaś zaciągam w położenie neutralne lub całkiem, gdy lądowanie ma być w bezwietrzu. Oto cała filozofia. Ale tak, numerki mimo to są dobrym rozwiązaniem.

Kulki do sterowania to porażka i pisałem o tym wielokrotnie. Pewnie nie jestem do nich przyzwyczajony, ale jakoś TST mocowane na magnesach wydaje mi się wygodniejszym rozwiązaniem niż szukanie tych cholernych kulek. Wiem, że przyzwyczajeni do kulek je sobie chwalą. I dobrze. Ale ja ich nie chcę. Najbardziej podobało mi się TST w Reactionie. Były tam, gdzie być powinny. Sięgałem ich nawet nie patrząc a działały lekko. Miały też wadę – marne działanie. Ale przecież ich przeznaczeniem było tylko korygowanie lotu a nie skręcanie. W Apco małe sterówki TST są skuteczniejsze niż te główne. Są na wysokości mojej głowy, więc łatwo je dosięgnąć.

Opadanie Syntezy na zakrętach jest spore, ale podobnie jak w każdym samostatku. Nie spotkałem samostatka, który by latał w zakrętach jak klasyk. Każdy samostatek też opada i musi opadać bardziej niż klasyk. Podobnie z prędkością. Tak naprawdę to nowe skrzydłą latają podobnie szybko. Dyskusja nad różnicą rzędu 5km/h jest bez sensu. Przecież zależy od tak wielu czynników, że nie sposób tego pomierzyć. Może, gdy ktoś jest wyczynowcem to 5km/h będzie dla niego ważne, ale założe się, że dla przeciętnego pilota PPG nie stanowić to będzie kryterium do zakupu. Liczy się bezpieczeństwo i łatwość startu.

Podsumowując nie wiem jak wy na tych Synthesisach startujecie w bezwietrzu. A może nie latacie wcale gdy nie wieje, jak moi koledzy? Ileż sił trzeba włożyć w start? Ile startów trzeba spalić? Jak latać skrzydłem w dobrych warunkach, skoro ono ciężko startuje w bezwietrzu? A może mieć dwa skrzydła? Synthesis na ciężkie warunki, a Force’a na bezwietrze?

Na stronie Dudka, w opisie skrzydła Synthesis czytamy: “Do tego celu potrzeba ci skrzydła wszechstronnego: relatywnie wolnego i łatwego do startu (bieganie z 40 kg sprzętu do największych przyjemności nie należy), z trymerem zapewniającym duży zakres prędkości, oraz z dużą prędkością maksymalną.” (http://www.dudek.eu/paramotor-ppg/synthesis.html). Piszą bzdury, bo ani ono wolne, ani łatwo startujące, chyba że autor tekstu brał pod uwagę wiatr o sile > 2m/s.

Kiedyś lataliśmy, gdy warunki były dość ostre. Ja na Apco Force, kolega na Reactionie.  Oprócz dość silnego wiatru, były też podmuchy boczne. Polatałem chwilę, lecz wylądowałem, bo nie warto było ryzykować. Force nie nadaje się na takie warunki. Nie klapi – nigdy nie zaklapił, ale strasznie pracuje nad głową i rzuca w uprzęży. Za chwilę wylądował swoim Reactionem kolega, który zaraz stwierdził, że warunki masakryczne i musiał lądować. Skoro więc Reaction nie dawał rady, to i Force miał prawo postraszyć.

Reasumując, Synthesis to bardzo dobre skrzyło. Zarówno dla początkujących jak i dla zaawansowanych. Szczególnie upodobali go sobie fotograficy z racji nadzwyczajnego bezpieczeństwa oraz przelotowcy. Bezpieczeństwo skrzydła czuć zaraz po starcie. Jest jak betonowa deska nad głową. Z racji ciężkiego startu i dość marnej zwrotności wielu pilotów zmieniło Synthesisa na nowszą konstrukcję – Nucleona.

Ja i moje Apco Force

Lubię zmieniać sprzęt. Przyszło mi na myśl, że chyba zmienię mojego Force’a na coś nowego. Kiedyś co rok zmieniałem skrzydła. Ale tylko dlatego, żeby mieć coś nowego, co mógłbym na nowo poznawać. Waśnie to mnie kręci. Nie zawody, rywalizacje i przeloty ale poznawanie innych konstrukcji. Ale za każdym razem, gdy już spróbuję czegoś innego niż mój Force, cieszę się, że wybrałem właśnie to skrzydło. Nie chcę mieć znów problemów ze startem. Lubię zwrotne skrzydła. Z perspektywy czasu i tych 60 lotów bez spalenia startu wiem, że wybrałem dobrze.  Apco Force jest moim pierwszym skrzydłem, którego nie chcę się pozbyć latając na innych skrzydłach.

PS. Piszcie w komentarzach, jakie macie patenty na start Synthesisem czy Reactionem w całkowitym bezwietrzu.

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

10 odpowiedzi na „Synthesis – masakra w bezwietrzu

  1. Leszek Klich komentarz:

    Opisaliście się, a żaden z Was nie podał żadnego sensownego argumentu.

    Odpowiedź od Was winna być taka: Synthesis jest skrzydłem w pełni samostatecznym i musi startować topornie. To jest cecha skrzydła W PEŁNI samostatecznego. Lepiej trudniej startować by potem bezpiecznie latać.Niestety niektórzy producenci odchodzą nieco od samostateczności, by ułatwić start. Ale to nie najważniejsza cecha skrzydła. Liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo. Bo potem są problemy w przypadku gorszej pogody, gdzie Synthesis radzi sobie dobrze, inne skrzydła niekoniecznie.

    Pisałem o marnym starcie, choć sam nie mam problemów ze startem na Syntezie. Im bardziej prowokujący artykuł, tym większe zainteresowanie 🙂

    pozdro

  2. Paweł komentarz:

    “Ktoś zarzucił Paramanii i Apco, że ma bardzo niewygodne trymery”
    Tak ja zarzuciłem w Revo 2 Nie wiem czy widziales w Revo 2 trymery ale sa one przeszyte czarna nicia ktora z czasem sie kosamci i haczy o klamry przez co nie dało sie zaciagnac trymera trzeba było go odpuscic i z impentem zaciagnac, nie wiem co za jełop to wymyslił ? No i druga sprawa zaciaganie ich na dwa razy kolejny patetnt jelopa jakiegos.
    Na pytanie Waltera jak on zaciaga trymery dostałem taka odpowiedz 🙂
    ” Przy zaciąganiu należy otwierać klamerkę wciskać zamek. To jedyne rozwiązanie. Ten szew sam w sobie jest gruby i zatrzymuje płynne zaciąganie.
    Sam mam takie samo revo i nie mam z tym klopotów. Tzn u mnie się nie zacina tak jak w twoim opisie. Najlepiej żebym dstał tego glajta do sprawdzenia.
    pzd
    Walter”
    Przy zaciąganiu należy otwierać klamerkę wciskać zamek ???
    Skrzydło juz jedzie do Waltera nie zebym to robił na zlosc lub kpił ale usmiałem sie po uszy jak dostałem maila.Walter to swoj chlop i wcale nie robie tego na zlosc ale dla osoby ktora przesiada sie z klasycznego skrzydła na samostateczne i po poł roku trymery mu sie zacinaja ( osobiscie mnie to nie przeraziło )no to moze sie lekko zdziwic i nawet przestraszyc wiec piloci ktorzy maja Revo2 zwrocic uwage na trymery z przeszyciami, jak sie kosmaca dzownic do Waltera.
    Ja sobie z tym radziłem lekko przypalajac te skosmacone przeszycia.Zrobiłem foty ktore wysle Leszkowi moze opublikuje.
    Pozdrawiam serdecznie i bezpiecznych lotów 😉
    PS w razie pytan pisac na @

  3. Parayasio komentarz:

    Siema

    A ja mam już 3 Syntezę i sobie chwalę faktem jest że przy flaucie trzeba idealnie rozłożyć skrzydełko dobrze je podnieść i wio do góry niemniej już sam lot i latanie jest fajne jak już lecisz na syntezie to możesz:
    1 dłubać w nosie
    2. drapać się po dupie
    3. robić foty
    4. kręcić filmy
    5. lansować się przed laskami (przecież one nie wiedzą, że to mułek za to widzą zajebiste S na skrzydle a na takim Apco co zobaczą rogi 🙂 ??)
    6. I jeszcze wiele innych fajnych rzeczy
    Generalnie cóż synteza to może nie jest zwrotne skrzydło bo pewnie takie nie miało być niemniej jeżeli chodzi o prędkość uważam że jet ona naprawdę dobra, generalnie koledzy na Actione GT raczej wielkich szans nie mają co do innych skrzydeł nie wiem bo nie miałem okazji się pościgać , wymaga mocnego silnika i mocnych nóżek przy starcie jak posiadasz to i to to będzie pan zadowolony…..
    Jeszcze jedno Synteza to chyba najlepsze skrzydło jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i osiągi szybkie i baaaardzo bezpieczne skrzydło nie wiem czy warto ryzykować 3 czy 4 km/h więcej kosztem bezpieczeństwa jak na moje nie warto dlatego mam już ją po raz trzeci 🙂

    Do trzech razy sztuka

  4. Waldek Lewicki komentarz:

    Witam kolegów.W całkowitej flaucie to trzeba mieć trochę charakteru w nogach a nie daj Bóg jeszcze mokro.My w Bydzi mamy taki zwyczaj ,że pomagamy mniej sprawnym kolegom w ten sposób ,ze 2-3 osoby podnoszą skrzydło (symetrycznie ) na wysokość oczu lub wyżej,pilot startuje od razu bardzo dynamicznie tzn cofnięty 2-3 kroki do tyłu i od razu z pełnym gazem.Skrzydło się nie skręca, napełnione wychodzi nad głowę i tylko gaz,gaz i już jest w górze.Ale praktyka czyni mistrza.Piszę tu o koledze który jest już parę lat na normalnej , nie mundurowej emeryturze i ma kłopot z biodrem na dodatek:). Dla mnie to ułożyć dokładnie skrzydło, najlepiej nadmuchane,sprawdzić czy krzaczorów nie ma w linkach , od razu power i w górę.W tym pomaga uprząż w której napęd nie przygina pilota do ziemi .Pozdrawiam Latających na Wszystkim Waldek Lewicki

  5. Leszek Klich komentarz:

    Tak, zgadzam się z prezesem! Łącznie z ostatnim punktem 🙂
    Zawsze będę miał sentyment do Reksia. Uważam, że to skrzydło jest ponadczasowe.

    Problem w tym, że Janusz (właściciel Syntezy) nie jest już najmłodszy więc trudno wymagać od niego zwinności spidermana. Gdy kiedyś odpuścił trymery, skrzydło wyprzedziło go i rozbił i napęd i nos.

    Wydaje mi się, że Reaction lepiej startuje w ciszy. Nie miałem takich problemów jak przy Synthesisie! Co wy na to? Macie podobne odczucia?

  6. prezes komentarz:

    rady wuja na reactiona w bezwietrzu i małym “wietrzu”:
    1. ustawić glajta idealnie do wiatru … …już odpowiadam: nie nie uda się w poprzek i z wiatrem … wiem że prawie nie wieje
    2. napiąć linki i zobaczyć czy równo stoisz na środku i w jakim kierunku biec (obiekt na horyzoncie) aby równo napiąć linki
    3. trymery całkowicie odpuszczone ..tak tak wiem nie wieje
    4. cofnąć się pod glajta
    5. w ręce taśmy A i ręce symetrycznie do tyłu
    6.atakujemy do przodu tak jakby ss-man kazał nam to zrobić z całych sił pod groźbą strzału i pomagamy sobie napędem
    7. gdy glajt nas zatrzyma to ręce z całych sił napierają do przodu taśmy, cały czas nogi walczą by iść do przodu
    8, taśmy wypychamy do momentu aż same wyskoczą z rąk
    9. bez jakiejkolwiek zwłoki napitalamy do przodu gaz do dechy
    10. gdy szybko biegniemy i czujemy że glajt ułożył się w profil lotniczy i nabiera siły nośnej zaciągamy sterówki
    11. unosimy się i odpuszczamy sterówki ok 2 m nad ziemią … tak wystarczy
    12 lecimy, patrzymy w dół na Klicha jak łza mu się kręci za reksiem

  7. peter komentarz:

    Przy braku wiatru dość ciężki start. Jeśli tylko wstanie prosto to nie ma problemu. Ale poza tym da się latać w każdych warunkach i nawet małego migacza.
    Kulki są bardzo sprawne po odpuszczeniu trymerów i trymery chodzą lekko (ja zaciągam palcem za oczko)Idealne skrzydło gdy ręce zajęte są aparatem;) Nie jest to glajt do świrowania i potrzebuje mocnego silnika ale pod kątem bezpieczeństwa chyba ciężko o coś lepszego.

  8. Leszek Klich komentarz:

    Reactionem w ciszy odpuszczałem nieco trymery i było lepiej – tak myślę. Przy Syntezie trymery na 0. Pomogłem sobie napędem bo nie miałem sił tego wydrzeć nad głowę. Wystarczy niewielki wiatr i jest dużo lepiej. Ale piszę o totalnej flaucie…

  9. jim komentarz:

    Przy małym wietrze ważne jest ułożenie skrzydła dokładnie w osi wiatru. Podczas podnoszenia skrzydła pomagam sobie trochę napędem – tak na 1/3 mocy. Jest to nieco upierdliwe i mało eleganckie, ale w zasadzie wstaje za każdym razem, nawet w zupełnej ciszy.