Techno-Fly z Ventorem w Turbi

24 lipca 2010 na lotnisku w Turbi odbył się zlot. Jako że ta strona traktuje o napędach, to nie będę koncentrował się na samolotach, szybowcach czy motolotniach a opiszę to, na co czekałem – testy Ventora. Pomimo kiepskiej pogody, przyjechał Techno-Fly z egzemplarzem testowym Ventora. Każdy chętny mógł przetestować napęd. Niestety pogoda nie dopisała. Wiało albo lało, lub na odwrót. Na szczęście zdążyliśmy przetestować Ventora 125. Wraz z Techno-Fly zawitał do nas producent urządzenia Air Kontroler Spider prezentować urządzenia do pomiaru EGT oraz CHT. Zapraszam też na film. Jeśli macie jakieś pytania co do Ventora, to piszcie śmiało leszek.klich@gmail.com

Poniżej odpowiadam na najczęściej pojawiające się pytania odnośnie napędu.

Waga napędu

Waga Ventora jest jego zaletą. Podobno jest to 22kg. Podobno, bo wagi nie miałem. Sam silnik waży 10.9kg, więc chyba to może być prawda. Odczuwalna waga jest mniejsza. W zależności od tego, kto próbował podnieść Ventora, dało się słyszeć – 15kg? Może 18kg? Krzysiek z Techno-Fly musiał reagować i dodawać kilogramów, aby zbytnich optymistów nie wprowadzać w błąd. Ale faktem jest, że jeśli jesteś leniem (jak ja) i masz problemy z kręgosłupem (jak ja), to ten napęd jest dla ciebie. Uważam też, że szkoda używać go w trajce, bo po protu jest za lekki i z powodzeniem nadaje się na plecy. Chyba że nie lubisz lub po prostu nie możesz biegać.

Tu nie ma żadnych sztuczek. "To" naprawdę jest tak lekkie.

Odpalanie na plecach

Jeśli chodzi o łatwość odpalania, to jest to napęd, który odpala tylko trochę ciężej od mojego. Tylko że mój ma 100cm3 a ten 125. Stąd różnica. Pisałem kiedyś, że dotychczas spotkałem tylko jeden napęd, który ma naprawdę lekki rozruch.  Jest to moje Vittorazi Fly100evo bo potrafię go sam odpalić na plecach za każdym razem. Od dzisiaj miano lekkiego rozruchu w mojej opinii ma także Ventor. Nie ma tu żadnej ściemy – odpala na plecach bezproblemowo, choć jest większa pojemność i trzeba mocniej szarpnąć, ale wystarczy jeden obrót wałem.

Kultura pracy

Czy jestem zaskoczony kulturą pracy Ventora? Nie. Bo sam latam na szybkoobrotówce i znam zalety „szlifierek”. Zaskoczeni będą z pewnością piloci latający dotychczas ciężkimi, drgającymi napędami wolnoobrotowymi – szczególnie Solo. W Ventorze nie poczujesz wibracji. Nie poczujesz, że masz na plecach napęd dzieki idealnemu wyważeniu i dopasowaniu uprzęży. Na wolnych obrotach nie drgają powieki i co najważniejsze – nie kręci się śmigło. Napęd jest bardzo podobny do mojego Vittorazi. Fakt – na pewno jest mocniejszy (i co dziwne lżejszy), ale jeśli chodzi o przyjemność użytkowania to jest bardzo podobny. To co podobało mi się w napędzie, to płynna praca w całym zakresie obrotów choć do kilku tysięcy obrotów dało się wyczuć twardszą pracę. Pamiętajmy jednak, że tutaj latamy na obrotach dużo wyższych niż w wolnoobrotowcach.

Hałaśliwość przekładni

Kiedyś w wywiadzie wypytywałem producenta o hałaśliwość przekładni. Więc omówię wam stan na dzień dzisiejszy. Zauważyłem, że kręcąc śmigłem (gdy silnik nie pracuje) słychać pracę przekładni.  W moim napędzie działa ciuchutko. Ale nie zauważyłem, aby podczas pracy Ventora jakoś to przeszkadzało.

Przekładnia

Jeśli chodzi o sprzęgło, to silnik szybko wkręca się na obroty a śmigło reaguje momentalnie. Nie ma tutaj żadnych opóźnień. Przekładnia wykonana jest bardzo estetycznie.

Przekładnia Ventora

Nie widać było żadnych wycieków ani nawet „pocenia się” przekładni, na co zwracałem szczególną uwagę.

Głośność napędu

Ventor jest bardzo cichy. Żeby to docenić, trzeba polatać na Solo czy innych napędach i przesiąść się na Ventora. Jest tylko delikatnie głośniejszy od mojego Vittorazi i ma charakterystyczny ostrzejszy dźwięk.  Jeśli miałbym porównać do Solo, to pracuje powiedzmy jakieś 2x ciszej a na wolnych obrotach można sobie rozmawiać przy pracującym silniku.  Nie zauważyłem „plucia” olejem z wydechu, co często widuję w różnych konstrukcjach.  Być może szczelne jest elastyczne połączenie wydechu z cylindrem. Wydech Ventora jest chromowany i bardzo estetyczny, rezonans czarny. Chyba jednak ładniejszy byłby chromowany – jeśli chodzi o estetykę.

Kosz napędu

Szczerze mówiąc kosz Ventora jest zbyt… mocny? toporny? Nie wiem czy to wada czy zaleta ale słyszałem kilka takich głosów.  Wiadomo – kosz musi być mocny i odporny na niektóre przyziemienia pilotów, ale jestem zdania, że ten napęd mógłby być jeszcze lżejszy, gdyby producent zaoferował minimalistyczny kosz.

Kosz Ventora

Idealnie, gdyby klient mógł wybrać – lżejszy lub cięży ale mocniejszy kosz. Na uwagę zasługują ruchome wypory. Fajna jest też uprząż.

Air Kontroler Spider

Dokładną prezentację tego urządzonka zobaczycie na filmie. Posłuchajcie, co mówi o tym Krzysiek z Techno-Fly. Do testowego napędu zostały podpięte dwa urządzenia mierzące EGT i CHT. Uboga mieszanka została symulowana poprzez brak paliwa. Przekonacie się, że CHT nie jest takie złe, ale trzeba zwracać uwagę nie tyle na temperaturę, co na jej przyrost. Naprawdę idealnym rozwiązaniem producenta jest już przygotowane wejście w wydechu na sondę EGT. W przypadku, jeśli trzeba by wiercić taki otwór, lepiej powierzyć to fachowcom, gdyż w przypadku złego postępowania, mogą pojawić się pęknięcia pełzające. W przypadku Ventora mamy już gotową dziurę, więc nie ryzykujemy uszkodzeniem wydechu.

Idealne rozwiązanie to pomiar jednocześnie EGT+CHT i producent zapowiedział wprowadzenie takiego urządzenia. Przyglądnijcie się działaniu urządzenia i zobaczcie dlaczego tak ważna jest kontrola temperatury pracy silnika.

Film z testów Ventora i pomiarów urządzeniem Air Kontroler Spider


Techno-Fly prezentacja Ventora w Turbi 2010

Serwis, części i firma

Jedną z ważniejszych zalet Ventora jest serwis. Jeśli powiecie: skoro takie dobre, to po co serwis – odpowiem: jeszcze nie spotkałem niepsujących się napędów. Część uszkodzeń to wady fabryczne a część to wina użytkownika. Jest więc ważne, czy dzwoniąc do serwisu ktoś odbierze telefon i czy będzie pomocny i tak po ludzku – miły. Części do Ventora są zwykle na miejscu, bo to polskie części i wysyłane „od ręki”. Serwis jest w Polsce. Uważam, że Techno-Fly, a raczej  ludzie którzy ją tworzą,  to bardzo uprzejmi, pomocni i weseli ludzie. Właśnie poznałem ich osobiście, co jeszcze mnie w tym utwierdziło. Mogę powiedzieć, że nie bałbym się kupić Ventora z obawy o serwis – jest to wykluczone.

Na koniec sztandarowe pytanie: Czy sam kupiłbym Ventora?

Gdybym nie miał szybkoobrotówki, pewnie rozważałbym taką możliwość. Wadą Ventora jest jego cena. Zwróćcie uwagę, że to 13.900 zł to cena większości napędów na rynku. Zdaję sobie sprawę, że przy małoseryjnej produkcji koszty są ogromne. Napędy Ventor są sprzedawane w Europie i pewnie tam, w bogatszych krajach są taniochą w porównaniu z innymi. Jeśli zamierzasz kupić nowy napęd, poważnie rozważ zakup Ventora a jeśli nie bierzesz  go pod uwagę – przynajmniej go przetestuj, aby mieć punkt odniesienia do innych. Osobiście mam bardzo pozytywne wrażenia. Na pewno zwróciliście uwagę, że kilkukrotnie porównałem Ventora do mojego Vittorazi. Zrobiłem to specjalnie, aby Wam uświadomić, że Ventor nie odbiega jakością wykonania i pracy od innych, tak cenionych napędów. Kolega właśnie oświadczył, że koniecznie musi mieć to cacko, więc będziemy mieli Ventora w klubie.

pozdrawiam

Leszek Klich

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.