Napęd z Husqvarny 120

Konstruktor od chłopaków z Krasnegostawu zbudował napęd z pilarki Husvqarna. Napęd o pojemności 120ccm wyposażony w oryginalny wydech ze śmigłem 120 cm. Napęd waży 12kg wraz z uprzężą. Autor pomysłu w przyszłości chce przetestować napęd z rezonansem od silnika Raket. Prototyp został oblatany dnia 27 marca 2010. Jak pisze Adam Chodorowski,  pilot netto 70kg, na skrzydle Reaction 25, na trymerach miał wznoszenie około +1,5 – 2m/s, co wydaje się być dobrym wynikiem. Silnik pracuje bardzo przyjemnie, spalił przez godzinę ok. 1,5 l. Myślę , że to fajny napęd do latania w termice.

Jeśli ktoś ma techniczne pytania proszę dzwonić do naszego mechanika Sławka (twórcy tego napędu) tel. 601585052

Wadą napędu jest to, że do konstrukcja amatorska i po dopracowaniu nie będzie produkowany seryjnie… Ale na pocieszenie mogę powiedzieć, że mamy kolejny dowód na to, że nie brakuje nam fachowców zdolnych przełamywać bariery.

Bo słyszałem, że TOP80 jest lekki i słyszałem nawet dowcip, gdy chciałem go kupić: „a jak  twój TOP będzie ci za lekki, to se worek balastowy dokupisz…”. No ale tutaj mamy nie 18kg a 12kg! Słyszeliście kiedyś o lżejszym napędzie?

Informacja pochodzi z grupy pl.rec.paralotnie

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Napęd z Husqvarny 120

  1. Leszek Klich komentarz:

    1. „po pierwsze napęd jest pojemności 119 ccm a nie 120”

    Odp. To jest NEWS znaleziony w sieci, nieautoryzowany, niesprawdzony a nie artykuł. Ale racja; powinienem dla dociekliwych podać źródło. Mea culpa!

    źródło:
    http://groups.google.pl/group/pl.rec.paralotnie/browse_thread/thread/381180b0dd1b35e8/d0d9af8722863c82#d0d9af8722863c82

    ————————
    2. Fakt rozpieprzenia śmigła i manetki podczas testów oczywiście pominięto.

    Nie „oczywiście”. Proszę nie być złośliwym… Pkt. 1

    ————————
    3. A co do wady rzekomej napędu. Jak sobie napiszę na tej hqv fly engine, to już nie będzie amatorsko wyglądał?

    Odp: W innym znaczeniu – Słownik języka Polskiego: AMATORSKI związany z amatorem (np. amatorski sport, amatorskie próby)

    http://www.sjp.pl/

    ————————
    4. Przede wszystkim rozmawiałem z niejakim Kajanem (może komuś coś to mówi, choć wątpię, po tym laickim tekście) i tenże niejaki Kajan, od razu powiedział: przecież to normalny raket, będziesz na nim normalnie latał, nie ma się nad czym zastanawiać.

    Odp: Kajan nawet ma w planach zbudowanie napędu – hybrydy. Nawet widziałem już pierwszy projekt karterów.

    ————————
    5. Więc uważam, że ta amatorska konstrukcja jest jak najbardziej konkurencją dla tzw. seryjnych produktów, które już się powoli kończą

    Odp: kontekst odbioru – wszystko od niego zależy. Konkurencja jako jakość i konkurencja jako rynek i nabywcy. „które już się powoli kończą” – tego nie rozumiem.

    ————————
    6. A poza tym zacny autorze na czym polega ta owa amatorszczyzna?

    Odp. Pkt 5 Amatorski i AMATORSZCZYZNA (Słownik języka polskiego: brak fachowości, znajomości rzeczy). Są to dwa różne pojęcia.

    Pozdrawiam serdecznie
    Leszek Klich

  2. motoholica komentarz:

    No nie mogłem się powstrzymać i widzę tu pewne nieścisłości: po pierwsze napęd jest pojemności 119 ccm a nie 120, wiem, bo sam ze Szwecji sprowadziłem tą właśnie tą hqv 3120 XP rok prod. 2002, po drugie śmigło, to 125 cm a nie 120. Fakt rozpieprzenia śmigła i manetki podczas testów oczywiście pominięto.
    Resztę parametrów zwłaszcza technicznych pomijam celowo – dzwońcie sobie do Sławka.
    A co do wady rzekomej napędu. Jak sobie napiszę na tej hqv fly engine, to już nie będzie amatorsko wyglądał?
    Przede wszystkim rozmawiałem z niejakim Kajanem (może komuś coś to mówi, choć wątpię, po tym laickim tekście) i tenże niejaki Kajan, od razu powiedział: przecież to normalny raket, będziesz na nim normalnie latał, nie ma się nad czym zastanawiać. Lecz zastanowiło mnie, dlaczego, mimo tylu superlatyw odnośnie hqv-raket Kajan tego dalej nie robi – odpowiedź jest prosta: cena. Latacze wolą sobie kupić solo, jpx, czy inny ciężki kaliber.

    Więc uważam, że ta amatorska konstrukcja jest jak najbardziej konkurencją dla tzw. seryjnych produktów, które już się powoli kończą. Lecz nie zależy mi na konkurowaniu. A poza tym zacny autorze na czym polega ta owa amatorszczyzna? Czy wiesz ile przeszedł ten kosz, zanim został użyty do tego napędu, czy wiesz z jakiego rodzaju aluminium został ten kosz zrobiony? czy wiesz ile rozwiązań konstrukcyjnych poprzedziło efekt finalny?
    Jest jeszcze cała masa pozostałych parametrów, które decydują o sukcesie, czyli bezpiecznym wznoszeniu się.

    I jeszcze jedno: nie zgodzę się, że jest to napęd do termiki. Powszechni motolatacze, zadowalający się lataniem w laminarnym powietrzu i kosiaczeniem nad dupami saren i zająców, niemający pojęcia o termice mogą tak sobie kłapać. Na razie nie ujawnię do jakiego rodzaju latania ten napęd będzie mi służył. I nie zależy mi na dalszym rozwijaniu tego wątku. Być może gdzieś kiedyś się spotkamy, gdzieś, kiedyś.
    Sajonara
    adrenalina.lublin@op.pl