Jak wygląda Simonini po 300h nalotu

Jesteście ciekawi czy napęd paralotniowy wytrzyma 300h eksploatacji? Znajomy właśnie miał rozebrany silnik Simonini 2 (wymiana uszczelek) po przelatanych około 300 godzinach. Co do eksploatacji to jestem pewien że, mało który pilot potrafi i lata tak ostro jak właściciel tego silnika. Zobaczcie sami. Silnik pracował na mieszance oleju z benzyną w stosunku 1:50. Dopiero od niedawna dawka oleju została zwiększona do 1:30. Stosowane oleje to w głównej mierze Castrol Racing 2t oraz alternatywnie Mobil Extra 2t. W mojej opinii nagar widoczny na tłoku i głowicy powstał z nadmiernej ilości oleju w paliwie po zmienionej proporcji oleju na 1:30.

Pełny artykuł Łukasza Szymury wraz ze zdjęciami znajdziesz na stronie: http://paralot.pl/news.php?readmore=8

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Jak wygląda Simonini po 300h nalotu

  1. Rafi mówi:

    Myślę ze większość przesadza z dawaniem większej ilości oleju do paliwa,zapominając o czymś znacznie ważniejszym – prawidłowym ustawieniu gaźnika i składu mieszanki.
    Zawsze latałem na fabrycznych zaleconych proporcjach oleju,w Top80 – 1:50,w Solo210 1:40 (docieranie) potem 1:50 i teraz w Mosterze – 1:35 (docieranie) i 1:40 normalna eksploatacja.
    Ilość nagaru była minimalna,a silniki wyglądają jak nowe 😉