Nowy Rotor z Techno-Fly na Para-Rudnikach – opis i film Rafiego

Zapraszam na drugi z filmów jaki zmontowałem z sobotnich odwiedzin nowej imprezy paralotniowej w Polsce, która odbyła się w dniach 2-3 czerwca 2012. Niektórzy przyjechali tam tylko po to, by zobaczyć na żywo najnowszy napęd „Rotor H-125″ z firmy Techno-Fly bazujący na silniku zaprojektowanym w całkowicie nowej koncepcji, która zakładała prostotę konstrukcji, możliwie najlepsze chłodzenie silnika i kompatybilność części z produkowanym już od kilku lat i sprawdzonym silnikiem Ventor.

Silnik w nowym Rotorze jest umieszczony w poziomie, jest też przesunięty w lewą stronę (patrząc od śmigła), takie rozwiązanie ma dwie zasadnicze zalety:

  • Najlepsze możliwe chłodzenie (głowica i cylinder są odsłonięte, a więc powietrze bez przeszkód je opływa, dodatkowo odległość pracującego śmigła od cylindra jest bardzo mała, co dodatkowo poprawia chłodzenie)
  • Drugą zaletą jest zmniejszenie siły odśmigłowej, która w napędach z przekładnią paskową jest dość odczuwalna.

Silnik ten posiada moc 22 KM, generuje ciąg rzędu 52-55 kg. a cały napęd waży około 21 kg.

Można powiedzieć że ten sprzęt ma szansę zastąpić wysłużone Solo 210,ponieważ generuje większy ciąg, jest przy tym lżejszy, wygodniejszy, a silnik generuje niewielkie wibracje, jednak najważniejsza jest cena.
Producent deklarował publicznie iż koszt zakupu takiego napędu nie powinien przekroczyć 9000 zł.
Jest to świetna propozycja dla pilotów, których nie stać na wydanie 15 tyś., a chcieliby mieć coś nowego z dwuletnią gwarancją i dobrym serwisem.

Właśnie legendarny już serwis Techno-Fly jest wizytówką firmy, która po sprzedaży napędu nie zostawia klientów samym sobie i zawsze pomaga w rozwiązaniu ewentualnych problemów, czy awarii. Piloci latający Ventorem na pewno zauważą że nowy Rotor H-130 ma taki sam rezonans, tłumik, cylinder i głowicę, a różni się tylko karterem i przekładnią paskową, w której małe kółko jest rowkowane, a duże gładkie.

Wykorzystanie kompatybilnych części z Ventora to świetny pomysł firmy, dzięki któremu napęd może kosztować tak niewiele, poza tym podobny silnik już funkcjonuje, a więc potencjalni nabywcy nie kupują całkowitej nowości, tylko tak naprawdę „Ventora” z inną przekładnią i karterem, odwróconego o 90 stopni, za to w znacznie bardziej atrakcyjnej cenie.

Z tego co się dowiedziałem, silnik nowego napędu ma jeszcze duży potencjał tuningowy dający możliwość podniesienia mocy, a więc i ciągu, który i tak jest wystarczający dla większości średniej wagi pilotów. Miałem osobiście przyjemność przetestowania na ziemi tego napędu i muszę subiektywnie powiedzieć, że jest bardzo lekki, a przy tym dobrze leży na plecach, odczuwalny ciąg był całkiem niezły, co udowodniły późniejsze testy na hamowni. Wersja produkcyjna będzie miała większy – 12 litrowy zbiornik i odpalanie zza głowy (w pokazowym egzemplarzu omyłkowo założono zbyt krótką linkę szarpaczki).

Gdybym był nieco lżejszy i bardziej sprawnie biegał z pewnością rozważałbym zakup takiego napędu, choć miałbym spory kłopot z wyborem pamiętając pięknie wykonaną “Osę”,czyli napęd Waltera na bazie sprawdzonego i niezawodnego silnika Raket 😉

Podsumowując – bardzo się cieszę że powstał ten sprzęt, bo dzięki niemu wielu pilotów będzie mogło zrealizować swoje marzenia o zakupie nowego napędu za rozsądne pieniądze.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich pilotów i nielotów 😉

Rafi

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

4 odpowiedzi na „Nowy Rotor z Techno-Fly na Para-Rudnikach – opis i film Rafiego

  1. piotr komentarz:

    Ja juz mam 🙂

  2. jakiś tam początkujący PPG komentarz:

    Zapomniałem dodać że przydała by się także piasta do szybkiego montowania śmigła, coś podobnego jak w napędach Waltera albo Nirwany. Myślę że nie tylko ja ale także wielu innych kieruje się przy kupnie gabarytami napędu rozłożonego do transportu oraz łatwością i szybkością składania. Fajnie wyglądają np. napędy Nirwany można je przewieźć w bagażniku małego samochodu i nie trzeba wrzucać na tylne siedzenie śmierdzącego silnika. Tylko cena jaką za te napędy chce producent odstraszyła raz na zawsze wielu pilotów PPG , którzy już nigdy nawet nie spojrzą w stronę nirwany. Ja obecnie czekam aż coś faktycznie dobrego pokaże się na rynku i wówczas stary napęd zostawię jako rezerwowy.

  3. jakiś tam początkujący PPG komentarz:

    Wygląda fajnie, ale przydał by się jakiś kosz ochronny który składał by się na mniejsze elementy. Myślę że producenci napędów powinni pomyśleć nad umożliwieniem kupującemu wyboru tańszy lub za dopłatą droższy ale z innym faktycznie składanym koszem. Bo te połówki, a nawet ćwiartki są niepraktyczne i kłopotliwe jeżeli chce się pojechać polatać i zabrać ze sobą rodzine.