Jak to jest z tymi benzynami…

Na stronie “Skuterowo” pojawił się ciekawy artykuł autorstwa Marcina Krajewskiego. Test dotyczył skuterów, lecz autor artykułu opisuje swoje odczucia pod kątem silnika dwusuwowego. A skoro dwusuw i skuter, to wiele informacji może się nam przydać. Tekst nieco zmieniłem, ale są to zmiany minimalne, związane z nazewnictwem – skuter – napęd, żeby ładnie się nam kojarzyło. Sens i przekaz się nie zmienił. Na pewno każdy z Was tankując zwykłą, poczciwą 95-oktanową benzynę do swojego napędu, motocykla czy samochodu zastanawiał się czy kiedyś nie spróbować “tej lepszej”… Tylko, że po spojrzeniu na tablicę z cenami skutecznie mijała na to ochota… Choć nie zawsze. Być może kiedyś spróbowaliście. Hm, warto było?

Ten artykuł nie będzie traktować bezpośrednio o skuterach. Nie będzie też reklamą konkretnej sieci stacji benzynowych. Będzie on próbą wyjaśnienia czy w ogóle warto sięgać głębiej do kieszeni po paliwa tak zwane ulepszone. Wiem, że napisano już mnóstwo na ten temat, ale chciałem pokazać to z własnej perspektywy – na przykładzie skutera Inca Street 50 z silnikiem dwusuwowym i samochodu Suzuki Swift 1,3 z gaźnikiem sterowanym elektronicznie. Odżałowałem te złotówki aby samemu i raz na zawsze przekonać się czy w ogóle warto eksperymentować w tej dziedzinie.

Bardzo ważne w eksperymencie był,o aby nie tankować raz pięciu litrów danego paliwa, ale zrobić na nim tak z kilkaset kilometrów.

Jeśli chodzi o skuter – zalałem paliwa V-Power (tego 95-cio oktanowego). Silnik równiej pracował, był żwawszy. Lepiej startował, mniej szarpał. Dużo łatwiej i szybciej zapalał. Spalanie natomiast pozostało takie samo. Po zalaniu V-Power Racing 100-oktanowej skuter może wolniej przyspieszał, ale prędkość maksymalna było wyższa o… jakieś 2 km na godzinę. Spalanie takie jakie było. Równa praca silnika ale trudniejsze zapalanie. Czy warto? Jeśli ktoś chce dopłacać jakieś 2-3 zł do każdych 100 km aby mieć równiejszą pracę to może sobie na to pozwolić. Ale co gdy mu się to znudzi i będzie chciał wrócić do zwykłej dziewięćdziesiątki piątki? Może być problem, bo dodatki utleniające zawarte w obu benzynach V-Power wymywają część nagaru z silnika i trzeba trochę pomęczyć się (dosłownie) na zwykłej, aby wszystko wróciło do normy i znów było ok. Natomiast na Ultimate 98 z BP i Supremie 98 ze Statoilu skuter dusił się na starcie i dużo więcej palił.

Jaki jest wniosek? Jeśli mamy sztywno strojony moduł to nie zawsze warto. Zwłaszcza jeśli to silnik dwusuwowy.

A co z rzędową czwórką w samochodzie? Jest to silnik gdzie czerwone pole zaczyna się od 6500 obrotów i nie jeździ się poniżej 1500 obrotów na minutę. Przynajmniej na zwykłej benzynie. Silnik przy 2000 obrotów potrafi szarpać na niskich biegach. A co po zalaniu innych paliw?

Po Vervie 98 z Orlenu nie zmieniło się właściwie nic. Może delikatnie równiej pracował. Wzrosło tylko spalanie. Nie jakoś strasznie ale wyraźnie. Ultimate 98 nie próbowałem ani Supremy, ale po zatankowaniu V-Powera 95 po 30 km silnik wyciszył się nagle (jechałem na trasie). Równiej i ciszej pracował niż na zwyczajnej 95 i dobrze “ciągnął z dołu”, czyli osiągał większy moment obrotowy już od niższych obrotów. Jeśli chodzi o trasę to spalanie zmniejszyło się, ale nie było w stanie zrekompensować różnicy cenowej. W mieście w spalaniu nie było różnicy. Natomiast jeśli chodzi o V-Power Racing to naprawdę rewelacja (nie jest to reklama tylko moje własne odczucia).  Silnik chodzi równiutko jak na gazie i prawie nie szarpie, chodzi cichutko (mam rozwalony tłumik więc czuję różnicę), biegi zmieniam nawet przy 1100 obrotów i daje radę. 60 km/h przy 1500 obrotów na piątym biegu i płynne przyspieszanie bez redukcji nie sprawia najmniejszych problemów co jest nie do pomyślenia na klasycznej, 95-cio oktanowej benzynie. A co ze spalaniem? Po zalaniu pełnego baku wskazówka jakby wolniej się odchylała ale później… Jakoś nie było strasznej różnicy. Przy cenie 6,13 za litr (zwykła 5,26) dokłada się prawie 30 zł przy zbiorniku, ale spalanie nam tego do końca nie zrekompensuje.

Co się nasuwa? Jeśli lubimy mieć dobre osiągi można lać ale na dłuższą metę silnik może krócej wytrzymać. Dodatki utleniające mogą czyścić silnik ale mogą też skrócić jego żywotność. Takiego paliwa można nalać raz na jakiś czas żeby przeczyścić silnik. Jak to się mówi – za dużo dobrego to nie zawsze dobrze.

A co z mocą maksymalną osiąganą przez silnik na poszczególnych paliwach? Zaprzyjaźnione forum motocyklowe przeprowadziło testy na hamowni i okazało się, że w wypadku każdego z używanych przeze mnie paliw jest ona niemal identyczna. Różnica wynosiła około jednego konia mechanicznego.

A co z kalorycznością paliw? Benzyna 98-oktanowa nie ma wyższego ciepła spalania, a nawet może mieć niższe. Wolniej się spala i w perspektywie wielu lat eksploatacji może spowodować nieco mniejsze zużycie silnika jednak ilość pieniędzy zostawiona przez ten czas na stacji pozwoliłaby nie tylko zrobić remont silnika ale może nawet i kupić drugi pojazd.

A jeśli chodzi o benzynę 100 -oktanową? Czemu jej kaloryczność nie jest dużo mniejsza od zwykłego paliwa? Dzieje się tak dlatego, że zastosowano w niej dodatek estru tetr-butylowego, który zapewnia taką samą moc przy dużo większej liczbie oktanowej. Związek ten zawiera tlen (w przeciwieństwie do zwykłej 95) więc i równiej się spala w silniku.

Czy warto stosować paliwa ulepszone? Od czasu do czasu do “przepalenia” silnika tak ale jeśli ktoś spodziewa się drastycznego wzrostu osiągów lub obniżenia spalania może sobie darować.

Jednak wiem, że marketing robi swoje mimo wszystko i wiele osób sięgnie czasem po sąsiedni pistolet przy dystrybutorze…

Autorem artykułu jest Marcin Krajewski i publikuję go za jego zgodą.
Artykuł pochodzi ze strony http://www.skuterowo.com/jak-to-jest-z-tymi-benzynami/

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Jak to jest z tymi benzynami…

  1. waldi mówi:

    Witam serdecznie .Używam zwykłej 95 do napędu ale dodaje wzbogaconą tabletkę witaminkami dla paliwka za 17zł (jedna tabletka na 60litrów )rezultaty minimalne są widoczne lecz nasuwa się zapytanie czemu tak robię ? hm dlatego iż jakość paliw na naszych stacjach jest kiepska czasami tragiczna a i witaminek brakuje czasem w suchym paliwku .Tak więc tablet ów potrzebny do wzbogacenia paliwa nie tylko w witaminy ale i oczyszcza z brudnego paliwa .Gdyby chciał ktoś spróbować rozwiązania które stosuje i nabyć takową tabletkę do paliwa nie omieszkam pomóc .Zapraszam o kontakt .Z paralotniowym pozdrowieniem (;-: