Logo Paramotor
Menu
Strona główna
Kilka zdjęć
Kontakt ze mną
Filmy YouTube
Licencja
E-booki



Szukaj w Internecie
Twoja wyszukiwarka
Reklama
Szukaj na stronie
Licznik odwiedzin
  • 1833959Odsłon razem:
  • 110Odsłon dzisiaj:
  • 3033Odsłon w zeszłym tygodniu:
  • 8520Odsłon miesięcznie:
  • 797870Gości razem:
  • 5067Gości miesięcznie:
  • 234Gości dziennie:
  • 23 września 2010Licznone od:


Zapomniałeś wlać oleju do paliwa? A może przekombinowałeś z regulacją? Nieważne, co zrobiłeś. Stało się. Zatarłeś silnik Twojego napędu. Poniżej przedstawię sposób naprawy zatartego cylindra. Choć tytuł artykułu może być mylny, gdyż sugeruje tylko jeden silnik, możemy przyjąć, że w ten sposób da się naprawić każdy cylinder. Każdy, którego koszt zakupu jest zbyt wysoki i nie stać cię na jego wymianę na nowy. Oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę że tulejowanie też kosztuje, ale za kilkaset złotych możesz  dokonać takiej naprawy i mieć nowy lub lepszy niż nowy cylinder.

Wyjaśnijmy sobie najpierw, na czym polega zatarcie silnika

Chłodzenie silnika stosowane jest przede wszystkim w silnikach cieplnych o spalaniu wewnętrznym, gdyż nadmiar wytworzonego ciepła podczas procesów termodynamicznych musi zostać skutecznie usunięte na zewnątrz.

Brak chłodzenia lub jego zbyt mała intensywność prowadziłyby do nadmiernego wzrostu temperatury metalowych elementów konstrukcyjnych i oleju smarującego, co spowodowałoby nadmierny wzrost naprężeń termicznych i spadek jakości smarowania między tłokiem a ściankami cylindra. Wystąpienie tych zjawisk doprowadziłoby do uszkodzenia silnika (odkształcenie lub pęknięcie głowicy lub bloku, zatarcie silnika).

Chłodzone są przede wszystkim części najbardziej obciążone cieplnie – stykające się bezpośrednio z czynnikami roboczymi: w silniku tłokowym głowica, cylinder i tłok. Chłodzenie silnika stosowane jest przede wszystkim w silnikach cieplnych o spalaniu wewnętrznym, gdyż w tych silnikach spalanie wewnętrzne paliwa powoduje, że konieczne jest odprowadzanie ciepła.

Na początku była tuleja

Żyjemy w dobie nicasilu. W naszych napędach stosuje się go powszechnie. Po cóż tulejować cylinder, skoro zamiast tulei można nałożyć ultracienką warstwę bardzo twardego nicasilu, który tę tuleję z powodzeniem zastąpi? Oprócz ekonomii mamy drugą zaletę – zmniejszamy wagę cylindra. Problem z nicasilem występuje, gdy tylko zostanie uszkodzona jego warstwa w cylindrze. Wówczas mamy dwie możliwości. Jeśli cylinder jest relatywnie tani, możemy go po prostu wymienić. Jeśli jest drogi i nie stać nas na jego zakup. Możemy zlecić jego tulejowanie.

Czym jest tulejowanie

Tulejowanie polega na zakupieniu tulei żeliwnej dopasowanej do cylindra i wprasowaniu jej do wnętrza. Tulejowanie to żmudny proces. Najpierw należy odrysować i wyfrezować kanały przepłukujące w nowej tulei. Proces ten musi być wykonany idealnie, gdyż od tego zależą osiągi silnika. Warto podkreślić, że można wykorzystać zatarty tłok (jeśli nie jest zbyt zniszczony) lub najlepiej wymienić go na nowy i do jego średnicy zamówić tuleję. Dobieranie tulei wymaga zachowania luzu pomiędzy tłokiem a ścianką tulei. Zbyt mały sprawi, że po spuchnięciu tłoka może dojść do kolejnego zatarcia. Przyjmuje się tutaj wartości producenta lub doświadczenie fachowca.

Film ukazuje tulejowanie cylindra Solo210.


Pan Waldek to fachowiec, który nie tylko potrafi naprawić każdy silnik, ale potrafi go także od zera samodzielnie wykonać (wykonać, nie złożyć z części).

Jakie zagrożenia niesie tulejowanie?

W nowoczesnych silnikach tłok i cylinder jest aluminiowy. Jest tak, gdyż odpowiednio dobrane stopy aluminium maja podobną rozszerzalność. Wówczas rozszerzający się tłok niejako „goni” rozszerzający się cylinder zaś analogicznie cylinder rozszerzając się – „ucieka” tłokowi. Zatarcie jest więc trudniejsze. Załóżmy teraz, że nastąpiło zatarcie i zdarła sie warstwa nikasilu. Wówczas można wstawić tuleję żeliwną i cylinder jest jak nowy. Ale jest mały problem, bo żeliwo wolniej „ucieka”, bo ma mniejszą rozszerzalność cieplną niż tłok z aluminium.

Jednak tuleja ma tę zaletę, że w przypadku uszkodzenia warstwy nicasilu naprawa może być droga i nieopłacalna. Zaś w przypadku tulejowania, gdy znajdziesz dobrego i taniego fachowca, możesz tanio odratować cylinder. Wszystko jest kwestią „fachowości fachowca”, który dobierze odpowiedni luz pomiędzy tłokiem a cylindrem.

Tuleje można wykonać także z brązu, lecz ten metal jest miękki, ale za to rozszerza się prawie jak aluminium. Droższą alternatywą jest tuleja ABC. W Aluminiowy cylinder wkłada się brąz (mosiądz), która co prawda jest miękka, ale po pokryciu chromem powstaje niemal niezniszczalna powierzchnia.

Kontakt w sprawie tulejowania: 798 793 613

12 komentarzy na “Uratuj zatarty cylinder Solo”

  • BeaS says:

    Jaki jest koszt takiej naprawy /regeneracji.? Dzisiaj własnie dowiedziałam sie ,że moja trawa nadal bedzie bezkarnie rosła bo sie jakaś duperela w silniku odkreciła i silnik zatarty, tłok i cylinder do wywalenie. Czy na pewno?

  • mariusz says:

    hej. robilem tulejowanie u Pana Jacka z naprawa2t@gmail.com, poleceam, kanalki odwzorowane idealnie, smigam juz 1 sezon i wszystko jest jak najbardziej ok

  • tomek says:

    potrzebuje pomocy mam taki motorek malaguti fifty ktory mi sie zatarl jest tam aluminowy cylinder czy da sie go zrobic ktos mi moze powiedziec gdzie ?

  • WOJTEK:)) says:

    http://www.youtube.com/watch?v=Bvl5beCZbQY
    to jeden z wielu startów na tym silniku ;))

  • WOJTEK:)) says:

    Nie wiem co się rozszerza – tłok czy cylinder. Ale przy tulejowaniu zostawia się na nich luz. Dodatkowo tłok jest hartowany w oleju. ups! zabiją mnie bo zdradzam za dużo… Ja na tym latam. Pierścienie chromowe, tuleja górna, pojemność jest zmniejszona. Ważę 72kg. Po co mi bestia? A tak – wał nie jest obciążony. Startuję na nim na skrzydle Action, trymery odpuszczone na maxa! (czyli najmniejszy kąt natarcia), zero wiatru i lecę… Sam się nieraz dziwię, jak On to zrobił!

  • mewiszon says:

    Wczoraj latałem z Wojtkiem w Pieckach.Wojtek latał na napędzie,którego cylinder jest na tym filmie.Od remontu przelatał 15 baków paliwa.Mocy mu nie brakuje lata na samostateku.

  • teraz ja says:

    Od 20 lat zajmuje sie budowaniem motorow na wyscigi przewaznie dwutaktowych i powiem jedno.Wszystko robi si recznie a testy odbywaja sie za pomoca gaz do dechy i musi wytrzymac a jak nie to patrzy sie co padlo i sie to poprawia.I tak robi sie wszedzie na calym swiecie tu nie ma ze takie sa parametry czy obrubka nigdy niespasujesz silnika seryjnie produkowanego idealnie a nawet jak je porownasz to moga byc odchylki w kazdym.Musisz czytac czesci dzwiek i prace motoru szacunek dla tego goscia co to robil bo to kupa roboty ale jedno co widze to nikt nie wie czy poprawila sie moc czy spadla.

  • Paweł says:

    PAWLLO, rozumiem Twoje obawy ale nie do końca się z Tobą zgadzam. Twój punkt widzenia jest charakterystyczny dla ludzi młodych albo takich którzy nie mieli wiele wspólnego z mechaniką. Ludzi,dla których naprawa czegokolwiek znaczy tyle samo co wymiana. Teraz w serwisach nie ma prawdziwych mechaników. Tam pracują wymieniacze ;-). Za „moich czasów” technologia tulejowania silnika to była normalka. Dzisiaj problem polega na tym że jest coraz mniej ludzi (fachowców) którzy potrafią taka naprawę zrobić prawidłowo. zapytaj w najlepszym autoserwisie najmądrzejszego wymieniacza czy wie co to znaczy „skrobać panewkę” ;-).
    Pozdrawiam
    Paweł

  • PAWLLO says:

    czytam i oglądam i nie mogę w to uwierzyć że ten artykuł znalazł się na tej stronie internetowej
    nie będę się czepiał o kwestię techniczną tekstu bo wiadomo nie każdy jest inżynierem aby dysponować odpowiednią wiedzą co do mechaniki, obróbki oraz sposobów regeneracji podzespołów mechanicznych silnika.
    Człowiek który wykonuje tą naprawę bez wątpienia jest złotą rączką i nie takie rzeczy robił cóż to dla niego silnik od opryskiwacza też nic do nie go nie mam trafił się klijent i człek zrobił robotę.
    W mojej wypowiedzi apeluję tylko do waszej wyobraźni,jeżeli po takiej naprawię wykonanej w warunkach które wszyscy widzieliśmy szlifując papierem ściernym tłok pasując części na oko ( luz w zamkach pierścieni tłokowych ) silnik tylko się ponownie zatrze nic się nie dzieje jak będziemy nisko najwyżej twarde lądowanie może jakieś drzewko nie będe dalej wymyślał
    ALE jak dojdzie do urwania przy wysokich obrotach jakiejś z części układu tłokowokorbowego elemęty silnika mogą się wydostać na zewnątrz z dużą siłą a za plecami mamy śmigło a nad głową skrzydło (nawet rym powstał)resztę sami sobie wyobraźcie co może się stać.
    Moim zdaniem takie naprawy takie są dopuszczalne w silnikach do których z różnych względów części nie są już dostępne obecnie są to pojazdy zabytkowe i też nie jest to proste ponieważ trzeba do takiej obróbki odpowiednich danych,( wymiary, średnice, pasowania współpracujących części )i specjalistycznych maszyn.
    Wiem że napewno jest to tańsze i w wielu przypadkach silnik taki będzie pracował może lepiej niż w oryginale ale niech po jednej z 1000 takich napraw coś komuś się stanie to nie warto nie po to ktoś skonstruował ten silnik obliczył do takich a nie innych obciążeń, materiałów i rozwiązań
    zdrowie i życie mamy tylko jedno

    • wojtek says:

      Ty se mów a ja latam 😉
      http://www.youtube.com/watch?v=uLEBujC5SUs

      a o tym co piszesz , cytat; szlifując papierem ściernym tłok pasując części na oko ( luz w zamkach pierścieni tłokowych ) ,,to chłopie zielonego pojęcia nie masz, .ps; każdy stary fachman leci tłok krzyżowo papierem przed włożeniem do cylindra wiesz dlaczego ?? A MOŻE ZAMÓW COŚ I SPRAWDZ PARAMETRY ŁĄCZNIE Z TWARDOŚCIĄ MATERIAŁU może jakieś wałki atakujące , zębatki co chcesz . jak ci coś nawali i z nikond pomocy to dzwoń

    • cormo says:

      Artykuł trochę dawno napisany, ale nie mogłem się powstrzymać od komentarza.
      Więc czy ty się czasem nie rozpędziłeś zbyt mocno w swoich przemyśleniach ????? Brnąc dalej twoim tokiem myślenia dojść można do wniosku, że latanie na paralotni jest potencjalnym zagrożeniem bo jak nie tłok to może jakaś linka się urwie, albo paliwo się zapali. Zapewniam cię że w sportach motorowych, często seryjne silniki świeżo po zakupie wędrują właśnie do takich fachowców, którzy dopiero po pewnych przeróbkach robią z nich użyteczne motory. I choć byś czytał nie wiadomo o jakich nowinkach to nie ma jeszcze takich maszyn które były by dokładniejsze od ręcznej pracy fachowca.

Kategorie
Wpisy archiwalne
Fotografia lotnicza

Switch to our mobile site